Kłopot śniadaniowy

Konkurs na Blog Roku 2015

Side view of young brunette woman in kitchen texting via phone

To chyba będzie mój najkrótszy wpis na blogu. To będzie po prostu cytat. Sytuacja wygląda tak:

Jest sobota rano, ja z młodszą córką jestem na zajęciach sportowych. Godzina 10.15 dzwoni telefon:

Nastolatka: Mamo, co ja mogę zjeść?

Szybka analiza w pamięci.

Ja: Jest szynka, ser biały, ser pleśniowy, ser żółty, pomidorki, ogórek, papryka, jajka… Czy Ty naprawdę uważasz, że nie ma nic w lodówce, z czego mogłabyś zrobić sobie śniadanie???

Nastolatka: Nie wiem, nie zaglądałam.

 

Uważam, że cała sytuacja nie wymaga komentarza, ale powiedzcie mi, czy tylko ja tak mam?

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*