Matematyka w MLM na poważnie. Kulisy przejścia do Souvre.

Konkurs na Blog Roku 2015

Ludzie (na szczęście nie wszyscy) nienawidzą matematyki. Uważają, że jest im w życiu niepotrzebna. Nie lubią tabelek, wykresów, obliczeń, rozliczeń.

Spotkałam się z tym wielokrotnie przez 14 lat pracy w zawodzie doradcy hipotecznego. A ja kocham matematykę od dziecka. Lubie tabelki, analizy, obliczenia. Dlatego boli mnie, kiedy ludzie wykorzystują niewiedze innych do tego, aby ich zmanipulować. Przez ostatni rok miałam z tym aż nadto do czynienia w MLM. Przeanalizowałam wiele planów marketingowych. I finalnie wybrałam ten z Souvre. Czy jest najlepszy? Nie wiem, bo nie przeanalizowałam wszystkich. Ale plan był tylko jedną ze składowych, która wpłynęła na moją decyzję o zmianie firmy.

Ponieważ moja zmiana  firmy odbiła się szerokim echem niemalże po całej strukturze, firma kilka dni po moim odejściu zapowiedziała zmianę  planu marketingowego. Teraz partnerzy tej firmy mają zarabiać więcej. (HA więc jednak miałam rację, że w tej firmie nie dało się zarobić pieniędzy adekwatnych do zaangażowania?)

Czekałam z niecierpliwością na oficjalne ogłoszenie zmiany planu, abym mogła się do niego odnieść. I doczekałam się. Partnerzy byłej firmy są przeszczęśliwi a ja…. a ja i tak zarobię więcej.

W załączonej grafice przedstawiam pierwsze z kilku porównań, jakie zrobię na stronach tego bloga. Jest tu rozpisana struktura budowana na dwóch nogach. Każda z gałęzi wypracuje obrót 10 tys punktów plus lider zrobi obrót własny w wysokości 600 pkt.

Na pierwszy rzut oka osoba w Souvre powinna mieć niższe przychody z powodu niższego progu procentowego, jaki osiągnęła (16%) w stosunku do konkurenta (19%). Wynik jednak jest niepodważalny, jak matematyka. Dlatego tak ją kocham. 2+2 zawsze będzie 4 :) Nawet zmiana planu marketingowego na plan finansowy nic tu nie pomoże ;). To zabieg czysto propagandowy w celu uspokojenia struktur. Souvre wygrywa niezaprzeczalnie!

Tak, jak ktoś napisał w komentarzu (skasowanym, bo nie wolno pisać rzeczy negatywnych na pewnych grupach) „jeśli odchodzi z firmy ktoś o tak dużych osiągnięciach, to musi coś w tym być”.

I jest :)

A poza tym. Proszę się zastanowić, czy wypracowanie 20 tys punktów w obu tych firmach wiąże się z takim samym wysiłkiem?

Za jakością produktów w Souvre idzie ich cena i punktacja. Szeroki asortyment sprawia, że jeden klient jest w stanie zaspokoić wiele swoich potrzeb robiąc w Souvre zakupy dla siebie lub polecając produkty dalej. Szeroka gama kosmetyków wysokiej klasy, dedykowanych do gabinetów kosmetycznych sprawia, że bardzo łatwo nawiązać współpracę z firmami, które stają się generatorami wysokich obrotów. Korzyści są ogromne.

Co innego jest w firmie, która ma bardzo wąski asortyment o bardzo niskich cenach (punktacji). Na domiar złego dość często w sklepie brakuje produktów, które klient chce zamówić.

Dlatego wygenerowanie 20 tys punktów w Souvre wymaga znacznie mniejszego zaangażowania niż w Poprzedniej firmie.

Podsumowując: mniej wysiłku i większy przychód w Souvre.

PS wyliczone kwoty są podane w netto. Podawanie zarobków w kwocie brutto (z VAT) jest jak podawanie długości penisa razem z kręgosłupem ;).

W następnym odcinku opiszę zalety budowania struktury na 3 nogach w stosunku do budowania w szerokość. Zapraszam do śledzenia bloga.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*