Jak zarządzać pieniędzmi w domowym dziale zaopatrzenia w żywność.

Konkurs na Blog Roku 2015

Dziś zajmę się naszymi złotówkami oddelegowanymi do spraw związanych z naszym żywieniem. To dział, w którym często zainstalowana jest finansowa czarna dziura. Nie wiadomo jak, nie wiadomo gdzie i nie wiadomo kiedy wydajemy pieniądze na jedzenie. Właściwie to one chyba same się wydają, bo przecież jeszcze wczoraj były w portfelu lub na koncie a dziś ich nie ma!

Podstawowe zasady robienia zakupów:

1. Zjedz lekki posiłek przed wyjściem na zakupy.

Jedzenie kupujemy często pod wpływem głodu. Wtedy mamy ochotę na wszystko, co jest na półkach a nasza kreatywność związana z wymyślaniem potraw osiąga maksimum wydajności. Dlatego też mniej kupimy, jeśli do sklepu pójdziemy najedzeni.

2. Zrób listę zakupów w oparciu o jadłospis.

Coraz częściej widzę w marketach osoby biegające z kartką i odhaczające z niej artykuły, które mieli kupić. To sprawdzony i działający sposób robienia zakupów w oparciu o braki w lodówce i szafkach z artykułami spożywczymi. Ja pójdę dalej. Z mojego doświadczenia z dietetyczką. W naszym domu na lodówce zawisł jadłospis sporządzony przez dietetyka. Od tego czasu odpadło mi kilka problemów, takich jak: co zrobić na obiad? co można przyrządzić ze składników dostępnych w lodówce, oraz brakuje mi…. i bieg do sklepu po jeden składnik. Robienie zakupów według jadłospisu od dietetyka to spora oszczędność, bo kupuje się określoną ilość składników i nic się nie marnuje. Zwłaszcza, jeśli dieta jest tak sporządzona, że korzystają z niej wszyscy użytkownicy. Taniej, zdrowiej i prościej.

3. Zabierz na zakupy gotówkę.

Określ kwotę, jaką chcesz przeznaczyć na zakupy. Wydawanie gotówki powoduje, że widzisz fizyczne jej ubywanie. Płacąc kartą trudniej ten fakt zaobserwować. Raczej nieliczni logują się na swoje konto w chwili robienia zakupów i zaraz po, żeby sprawdzić, jak mocno uszczupliło się ich konto. Poza tym, mając określoną kwotę oraz listę zakupów, zaczynasz kombinować, co i gdzie można kupić taniej. I o to właśnie chodzi.

4. Zacznij kontrolować ceny.

Czy wiesz, ile kosztuje bułka w Twoim osiedlowym sklepiku a ile w sklepie 2 przecznice dalej?  Oczywiście różnica w cenie na bułce to powiedzmy 2 gr. Ale jeśli takich bułek dziennie kupujesz 5 szt to przez rok uzbierasz kwotę 7,50zł. A to tylko bułki. Różnica w cenie za jaka, masło, wędlinę czy sery jest naprawdę duża. Sprawdzaj promocje i korzystaj tylko z tych prawdziwych. Pamiętaj, że tańszy schab ma zmusić Cię do przyjścia do tego sklepu i kupienia oprócz taniego schabu mnóstwa innych rzeczy, które wcale nie są tańsze a wręcz są droższe niż u konkurencji. Dlatego tez warto poświęcić jeden dzień w tygodniu na zrobienie kompleksowych zakupów w 3-4 sklepach wybierając w każdym z nich najtańszą ofertę potrzebnych nam rzeczy.

5. Zbieraj paragony i licz, notuj, obserwuj, kontroluj.

To bardzo ważne, zobaczysz, jak wiele możesz zmienić tylko dlatego, że WIESZ ile i na co wydajesz. Bądź świadoma/świadomy swoich wydatków. Zobacz, ile jesteś w stanie zaoszczędzić pijąc kawę rano w domu lub w pracy, zamiast kupować ją na mieście. Ile taniej i zdrowiej zjeść przygotowany w domu posiłek, zabrany do pracy, niż lunch na mieście. Ale, żeby mieć tego świadomość, musisz wiedzieć kiedy, ile i na co wydajesz. Gdzie delegujesz swoje złotówki, na kogo one pracują i czy to, co na nie nabywasz jest warte pracy, którą włożyłeś, żeby je zdobyć.

Najlepszym rozwiązaniem jest arkusz kalkulacyjny, w który wpisujesz wszystkie wydatki pogrupowane według kategorii. Można go uzupełniać na bieżąco, lub zbiorczo raz w tygodniu. Nie ma to znaczenia, ważne, żebyś widział i umiał odczytać, gdzie powędrowały Twoje złotówki, zamiast pracować na Twoje poczucie bezpieczeństwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*