Kiedy motywacja szkodzi?

Konkurs na Blog Roku 2015

Motywacja to bardzo modne słowo, które w ostatnim czasie jest nieodzownym elementem wielu dziecin naszego życia. Napędza nas do działania, pozwala osiągać coraz większe cele i prowadzi do polepszenia naszej sytuacji materialnej, zdrowotnej oraz intelektualnej. Czytaj więcej, ćwicz więcej, sprzedawaj więcej, ucz się więcej, jedz zdrowych rzeczy więcej, pij wody więcej, bądź perfekcyjną panią domu i super nianią itd. Jak grzyby po deszczu powstają szkolenia mające na celu zwiększenie naszej motywacji. Cudowne opowieści motywacyjne zalewają internet, Facebook tonie w motywacyjnych wpisach, korporacyjni pracodawcy prześcigają się w wymyślaniu nowych systemów motywacyjnych.Prawie każdy wśród znajomych ma kogoś, kto zajmuje się coachingiem. Motywujemy swoich pracowników, partnerów życiowych a nawet dzieci. Tablica korkowa lub magnetyczna z przyklejanymi buźkami z dobrą lub złą miną to niemal obowiązkowy element w domu każdego dziecka.

 

Zamiast zastanawiać się nad kolejnym pomysłem na zmotywowanie się do działania może warto zastanowić się, czy to ma sens? Jak działa motywacja? Czy pomaga czy szkodzi? Kiedy należy ją stosować a kiedy odpuścić?

Okazuje się, że MOTYWACJA sama w sobie na niewiele się zda. Obok niej zawsze musi wystąpić WYZWALACZ, czyli coś, co uruchomi nasze działanie, oraz odpowiednia ŁATWOŚĆ wykonania danego zadania. Poniżej wykres ilustruje zasady współdziałania wszystkich trzech czynników.

MOTYWACJA.001

Wytłumaczę tą zasadę na przykładzie z mojej branży. Wyobraźmy sobie, że jest klient, który jest zainteresowany kredytem na zakup dużego przedsiębiorstwa wartego 50 mln zł. Zwraca się więc do doradcy kredytowego o pomoc w uzyskaniu finansowania na zakup w wysokości 45 mln zł. Motywacją jest dochód, jaki można otrzymać za sfinalizowanie takiego kontraktu, bo przy tej wysokości kredytu wynagrodzenie to minimum kilkadziesiąt tysięcy złotych. Mamy więc wysoką motywację. Okazuje się jednak, że klient nie posiada wymaganego wkładu własnego, który przy takich transakcjach wynosi minimum 20% oraz posiada negatywną historię w BIK. Tym samym łatwość wykonania tego zadania jest bliska zeru. W tym wypadku motywacja nic nam nie da, bo zadanie jest niewykonalne. Możemy się nakręcać w nieskończoność, spędzać długie godziny na próbach dokonania rzeczy niemożliwej. Po kilku tygodniach żmudnej pracy przychodzi załamanie, bo w planach mieliśmy już tysiące rzeczy, które planowaliśmy nabyć z pieniędzy zarobionych na tym kontrakcie. Zawaliliśmy kilka mniejszych, mniej dochodowych tematów, bo przecież z tego moglibyśmy przeżyć wiele miesięcy. I tak doprowadzamy się do depresji, bo nasza sytuacja zamiast znacząco się poprawić znacznie się pogorszyła.

Kiedy motywacja jest zła?

-W sytuacjach kiedy ktoś motywuje nas do zmiany pracy, obiecując ogromne dochody przy minimalnym nakładzie pracy. Bardzo często mamy do czynienia z taką sytuacją, kiedy ktoś zaprasza nas do pracy w systemie MLM.

-W sytuacji, kiedy ktoś motywuje nas do zainwestowania dużych pieniędzy (często są to nasze wszystkie oszczędności lub nawet pieniądze z kredytu) w „intratny biznes”, obiecując szybki i pewny zysk. Przykładem są wszelkie inwestycje w produkty firm takich jak Amber Gold.

-W sytuacji, kiedy ktoś „nakręci” nas do szybkiej zmiany naszej sylwetki, do schudnięcia, podjęcia drakońskich diet i morderczych treningów. Kontuzja murowana a organizm wyniszczony drakońską dietą.

-We wszelkich sytuacjach, w których bierzemy na siebie zobowiązania do wykonania zadań ponad nasze siły.

Nie jest prawdą, że jesteśmy w stanie osiągnąć wszystko, jeśli tylko odpowiednio się zmotywujemy. Co więc robić, żeby podnieść naszą skuteczność działania? Zamiast na motywację należy wpływać na łatwość wykonania zadania oraz używać tzw wyzwalaczy.

Łatwość zadania uzyskamy poprzez podzielenie go na mniejsze etapy lub poprzez oddelegowanie części zadań innym osobom.

Wyzwalacz to czynność, która pomoże nam „wziąć się do roboty” zaraz po tym, jak zadziała pewna czynność.

Jeśli masz do wykonania jakieś zadanie, którego zwyczajnie nie chce Ci się wykonać to spróbuj znaleźć do tego jakieś nowe narzędzie, którego dotąd nie używałaś. Nowa aplikacja, nowy program, nowa metoda zapraszania na spotkania, nowy sposób sprzedania danej rzeczy. Wszystko zależy od tego, czym się zajmujesz.

W domu motywacja, łatwość oraz wyzwalacze działają podobnie. Jeśli wyznaczysz sobie cel, którym jest posprzątanie całego domu wraz z myciem okien, szorowaniem glazury, praniem dywanów itd to sytuacja ta może Cię przerosnąć już na etapie planowania i zwyczajnie odpuścisz temat. Lepiej podzielić sobie pracę a mniejsze etapy i zastosować wyzwalacz. Kup kwiaty do domu,w posprzątanym pokoju będą się lepiej prezentować. Kup sobie nowy ciuch, to zmotywuje Cię do posprzątania szafy. Kup nowy mop, będziesz chciała sprawdzić, czy na 100% reklama nie kłamie?

I jeszcze jedna rzecz: poproś o pomoc, to nie boli.

1 Komentarz on Kiedy motywacja szkodzi?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*