Pierdoły z wakacji.

Konkurs na Blog Roku 2015

Chciałam spojrzeć na temat kupowania pamiątek z wakacji  przez pryzmat sensownie lub bezsensownie wydanych pieniędzy. Czym są i jaki sens ma kupowanie takich drobiazgów? Myślę, że każdy ma na to inne spojrzenie.

Najczęściej kupowaną rzeczą są magnesy na lodówki przywiezione z danego miejsca. Jest to rzecz, która zarazem przypomina nam miejsce, w którym byliśmy oraz jest praktycznym narzędziem do robienia „bałaganu na lodówce”.

Niestety kurorty zalewają stoiska z tanią Chińszczyzna, która przywieziona do domu jest siedliskiem kurzu. Jeszcze gorzej jest z takimi drobiazgami, które otrzymamy od kogoś, kto wraca z podróży. Nie wypada wyrzucić, nie pasuje nam to do wystroju, nie mamy na to miejsca w szafkach i szufladach i zamiast prezentu robi się z tego problem.

Ciekawa jestem jakie jest Wasze spojrzenie na ten temat? Ile w wakacje wydajecie na takie nikomu nie służące pierdołki? Jakie macie pomysły na pamiątki oprócz zdjęć?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*