Co ważniejsze? Kariera czy dziecko?

Konkurs na Blog Roku 2015

Dziś jadąc do pracy słuchałam starego podcastu nagranego przez Michała Szafrańskiego. Był to wywiad z Maciejem Mazurkiem na zupełnie inny temat, niż ten podany przeze mnie. W wywiadzie tym Maciej Mazurek wspomniał o decyzji, jaka podjął ze swoją żoną, dotyczącej założenia rodziny. Ustalili oni, że najpierw pojawią się w ich życiu dzieci a później będą się zajmować swoimi karierami. Maciej podsumował, że z ich punktu widzenia była to idealna decyzja.

Patrząc na to, co się dzieje w w naszym kraju pod względem demograficznym, raczej model Macieja nie jest tym wiodącym. Ja sama mam 14 letnią  i roczną córkę. Jedna pojawiła się na początku mojej pracy zawodowej, natomiast druga teraz, po 20 latach pracy. Mogę więc w pewnym sensie ocenić sytuację w obu przypadkach. Zanim jednak wypowiem się na ten temat chciałabym zapytać Was, co o tym sądzicie, jaka kolejność była w waszych przypadkach i czy uważacie, że podjęłyście słuszną decyzję?

2 Comments on Co ważniejsze? Kariera czy dziecko?

  1. Urszula Sobczak // 13 maja 2015 at 7:41 pm // Odpowiedz

    Kiedyś bardzo często brałam udział w dyskusjach co jest ważniejsze: kariera czy dziecko i w tamtych „czasach” uważałam, że kariera. Teraz kiedy zostałam mamą (a zostałam nią w wieku 39 lat) uważam, że tamto myślenie było nie tyle błędne, co w moim wypadku mało efektywne. Wiem, że nie ma to związku z wiekiem, a raczej z poukładaniem wartości, którymi kieruję się w życiu, z nadaniem im właściwych priorytetów. Wiele z nas kobiet naprawdę nie wie czym kieruje się w życiu, nie zna swoich prawdziwych wartości, nie siada z długopisem w ręku i nie zastanawia nad tym co dla mnie jest ważne, czy jestem szczęśliwa w miejscu w którym jestem, czego pragnę dla siebie, czego mi jeszcze brakuje, żeby być tym kim chcę, gdzie chcę i z kim chcę tam być… itd.,itd.
    Ja z jednej strony jestem szczęściarą, bo udało mi się „prawie” zrealizować wszystkie cele, które zaplanowałam w wieku 15 lat – wtedy to postanowiłam, że do czterdziestki się „uczę i bawię”, a po czterdziestce „pracuję i wychowuję dzieci”. Z drugiej jednak strony nikt i nic wcześniej, nie dało mi takiego kopa motywacyjnego jak właśnie pojawienie się dziecka.

    Fabianka urodziłam w 39 roku życia. W tym samym roku założyłam 3 firmy i bywa, że w jeden dzień zarabiam więcej niż zarabiałam na etacie przez cały rok. Piszę to nie dlatego, żeby się chwalić tylko dlatego, żeby pokazać, że mi macierzyństwo dało ogromną motywację do działania. Fabian jest dla mnie najważniejszy, jestem przy nim cały czas, nie korzystam z pomocy ani niani, ani babć. Dlatego wiem, że się da pogodzić macierzyństwo z karierą – nie tylko w kontekście demograficznym. I, że nie trzeba niczego wybierać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*