Ja nie mam co na siebie włożyć, czyli jak uzupełniać szafę tanio i z sensem.

Konkurs na Blog Roku 2015

Przyznaję bez bicia, że długo zastanawiałam się nad tym, jak ten temat ruszyć. Przede wszystkim absolutnie nie czuję się ekspertem w temacie mody. Chcąc oszczędzać maksymalnie powinniśmy kupować jak najtańsze ubrania, ale…. tanie po pierwsze oznacza słabą jakość, po drugie oznacza, że odzież może być niemodna a po trzecie, trudno wtedy wyglądać wyjątkowo, kiedy wszyscy chodzą w takiej samej sukience od „Chińczyka”. Są jeszcze sklepy z tanią odzieżą, gdzie odzież jest dobrej jakości, gdzie trudno znaleźć dwie takie same bluzki ale jednak jest ona „mniej na czasie” no i jest używana.

Jak więc wydawać, ile wydawać, na co wydawać i gdzie? Przypomniałam sobie, jak parę lat temu brałam udział w kastingu do programu telewizyjnego o zarządzaniu budżetem. Kompletnie nie wiedziałam, co mam założyć i jak mam wyglądać. Postanowiłam skorzystać z rady stylistki. Mam wśród znajomych koleżankę-stylistkę, która zawsze wygląda zjawiskowo i jest nienagannie ubrana. Stylizacją zajmuje się kompleksowo. Ubiera klientki nie tylko na daną okazję, ale robi absolutną rewolucję w szafach. Uczy, jak dobierać odzież, jakie kolory powinniśmy nosić, jakie fasony, dobiera fryzury i makijaż. To właśnie ją poprosiłam o pomoc w napisaniu tego artykułu.

Adelina zebrała w punktach wszystkie wskazówki, które należy brać pod uwagę w sytuacji uzupełniania swojej garderoby.

Oto one:

Ubieranie w kontekście oszczędzania

  1. Poznaj swoją figurę i typ urody – czyli co pasuje do Twojej sylwetki, jakie kroje, kolory. To połowa sukcesu do bardzo dobrego wyglądu i oszczędzania. Dzięki temu nawet jeśli coś Ci wpadnie w oko, czy też będą niesamowite wyprzedaże, to nie wyjdziesz ze sklepu z czterema torbami ubrań z kompletnie różnych bajek. Taka wiedza pozwala na obiektywne określenie czy coś jest dla Ciebie , czy też nie i stanowi jedynie zbędny wydatek.
  2. Stwórz bazę. Istotne jest, aby w szafie były ubrania bazowe, tworzące pasujące do siebie zestawy, a także pozwalające na stworzenie looku na różne okazje. Taka baza składa się np. z żakietu, spodni materiałowych, jeansów, spódnicy. Kluczową sprawą w tym przypadku jest, aby ubrania były idealnie dopasowane do sylwetki, urody i siebie nawzajem. Ich jakość też ma istotne znaczenie, bo im lepsza, tym dłużej będziemy mogli się cieszyć bardzo dobrym wyglądem.
  3. Uzupełniacze naszej bazy, czyli np. t-shirt, koszule, sweterki itp. – tu jak najbardziej możemy sobie pozwolić na rzeczy tańsze i niekoniecznie najwyższej jakości. Dlaczego? Bo są to rzeczy, które i tak bardzo szybko się niszczą ze względu chociażby na bliskość z ciałem, a co za tym idzie np. ze sztyftami, które niesamowicie niszczą i przebarwiają ubrania. Poza tym kupując taniej te rzeczy możemy mieć ich więcej, a więc tworzyć więcej różnych looków. Poza tym ile lat można nosić to samo, a jak za coś mniej zapłaciliśmy, to łatwiej będzie nam się tego pozbyć.
  4. Korzystaj z wyprzedaży. Podążanie ślepo za modą po pierwsze dużo kosztuje, a po drugie sprawia, że stajemy się przebrani, a nie ubrani! Ubrania dobierajmy do sylwetki, a to można robić np. na wyprzedażach, w outletach czy ciucholandach, gdzie czasami trafiają się markowe perełki w bardzo dobrym stanie.
  5. Jeśli chcemy oszczędzić, to w przypadku butów, torebek – warto zainwestować w produkty o wysokiej jakości, które wystarczą na dłużej, lepiej będą się prezentowały, a poza tym, podświadomie widząc drugą osobę zwracamy uwagę właśnie na te rzeczy. Nawet najlepszą i najdroższą stylizację mogą zepsuć brzydkie i zniszczone buty!
  6. Aby tanim kosztem bardzo dobrze wyglądać należy zadbać o szczegóły – tu mam na myśli biżuterię, która za naprawdę niewielkie pieniądze może kompletnie zmienić cały charakter stroju.
  7. Zainwestowanie w przegląd szafy i zakupy ze stylistką, która zadba o wszystkie wyżej wymienione punkty i oduczy popełniania błędów stylizacyjnych oraz zbędnego wyrzucania kasy do kosza wraz z ubraniami, które kompletnie do danej osoby i niczego co jest w szafie nie pasują.

 

Uwierzcie mi, że pozorny dodatkowy wydatek na stylistkę może wygenerować ogromne oszczędności. Dowiecie się od niej, w jakim kolorze jest Wam najlepiej, jaki fason ubrań powinniście nosić i jak dokupować rzeczy do tych, które już macie w szafie. Dzięki temu powiedzenie: „Ja nie mam co na siebie włożyć” przestanie obowiązywać w Waszym domu.

Osobiście bardzo polecam kontakt ze stylistką. Jeśli chcecie umówić się lub skonsultować z Adeliną, która pomagała mi w napisaniu tego posta, podaję do niej kontakt:

www.facebook.com/AdelinaFashion, www.AdelinaFashion.pl

Ja ze swojej strony chciałabym poruszyć jeszcze temat ubranek dla dzieci. Moja córka aktualnie ma 13 miesięcy. Od urodzenia do dnia dzisiejszego przeszła taką oto rozmiarową metamorfozę, czyli od rozmiaru 56 do rozmiaru 86 przez rozmiar 62, 68, 74 i 80:

body

 

Co oznacza kompletną zmianę odzieży 6 razy w przeciągu 13 miesięcy, co daje średnio 2 miesiące na rozmiar. Ubranka wysokiej jakości nie zdążą się zniszczyć, o ile nie zaplamimy ich produktami, które nie dają się zaprać. Ja osobiście wyszłam z założenia, że nie opłaca mi się kupować odzieży nowej. Część ubranek dostałam, ale wśród moich znajomych jest niewiele par, które mają tak małe dziecko. Ja większość ubranek kupowałam używanych. Są świetnej jakości i nadal duża część nadaje się do użytkowania przez kolejne dzieci. W tej chwili mam kilka kartonów za małych ubranek, które czekają na nabywcę. To jest metoda zarówno na oszczędzanie, jak i na spieniężanie rzeczy, które nie są nam już potrzebne.

Podsumowując ten post:

Skorzystajcie przynajmniej raz z porad stylistki, to znaczna oszczędność na wiele, wiele lat a przy tym świetna zabawa. Przemyślcie, czy rzeczywiście wasze maluchy muszą mieć odzież z najnowszej kolekcji znanych marek? Czasem najlepsze proszki nie są w stanie zaprać papki jabłuszkowo-jagodowo-marchewkowej, która pojawia się na ubranku dosłownie tuż po pierwszym założeniu.

 

 

 

1 Komentarz on Ja nie mam co na siebie włożyć, czyli jak uzupełniać szafę tanio i z sensem.

  1. Super artykuł! Dziękuję bardzo, na pewno wrócę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*