Chcesz kieszonkowe? Zarób sobie sam!

Konkurs na Blog Roku 2015

Jesteśmy krajem, który ciągle goni Europę pod względem zarobków oraz stopy życiowej. Nie wiem, czy kiedyś uda nam się chociaż z nią zrównać, skoro Europa wcale nie zatrzymuje się w miejscu. Skoro jesteśmy jednym z krajów o najniższych dochodach w UE to dlaczego wzorem krajów wyżej rozwiniętych nie pozwalamy naszym dzieciom pracować?

Mam znajomą w Islandii. Tam dzieci właściwie nie dostają kieszonkowego, a już na pewno nie te, które ukończyły 8. klasę. Po ukończeniu 14 roku życia szkoła poprzez gminę  wyszukuje dla swoich uczniów pracę na terenie miasta a od 16. roku uczniowie szukają sobie pracy na własną rękę. Jeżeli mają z tym kłopoty gmina również pomaga. Pracują przez większość wakacji a zarobione pieniądze przeznaczają na wycieczki. Na przykład w ostatni tydzień wakacji wyjeżdżają do „cieplejszych „krajów. Przeważnie jednak robią sobie prawo jazdy, które mogą odebrać po skończeniu 17 roku życia. Później zarabiają na swoje pierwsze auto, a co za tym idzie, na jego utrzymanie. Za zgodą pracodawcy mogą pracować dłużej niż przez okres wakacyjny i w ten sposób zarobić sobie np. na edukację w innym państwie. Pracujące dzieci płacą niższe podatki a pracodawcy mają pewne udogodnienia.

Mam również rodzinę w Kanadzie. Tam również dzieci pracują. Wciąż popularnym zajęciem jest opiekowanie się młodszymi dziećmi sąsiadów. Już od 14. roku życia mogą pracować w restauracjach MC Donald. Podobnie jest w USA.

U nas wciąż pokutuje zasada: dopóki będziesz się uczył, będziemy Cię utrzymywać. I w ten oto sposób bardzo często na rynek pracy trafia młody i gniewny dwudziestoparolatek z głową pełną wiedzy, z zerowym doświadczeniem, ale żądny jest dobrej posady z jeszcze lepszym wynagrodzeniem. Wielu z nich marzy o założeniu własnej firmy. Niestety polskie szkoły nie uczą praktycznej przedsiębiorczości.

W Polsce jest jednak  mnóstwo możliwości do zarabiania na własne kieszonkowe. Już od 16 roku życia można pokusić się o prowadzenie własnej działalności. Jest mnóstwo firm, które dając gotowy produkt umożliwiają młodzieży podjęcie próbę

y poprowadzenia swojego mini biznesu. Dlaczego młodzi tego nie robią? Ponieważ w naszej kulturze nie ma takiego zwyczaju. Ponieważ dzieciaki zdobywają wiedzę teoretyczna, ale nie praktyczną. Ponieważ w szkołach o przedsiębiorczości oraz ekonomii uczą ludzie, którzy nigdy nie prowadzili żadnej firmy, którzy nie mają pojęcia, czym jest sprzedaż, którzy zagadnienia dotyczące przedsiębiorczości znają jedynie z książek.

A to właśnie wiek szkolny jest idealnym do tego, aby za swoje kontakty i polecenia otrzymywać wynagrodzenie. To właśnie na etapie szkół średnich młodzież wzajemnie poleca sobie sklepy, marki, kosmetyki, książki, filmy, przepisy na posiłki, knajpy, fajne miejsca do spotkań i wiele innych rzeczy. Czy jakakolwiek firma płaci im za marketing szeptany? Za to, że polecają konkretny produkt wpływając na wzrost sprzedaży tej firmy?

Otóż są takie firmy, ale mało kto w wieku szkolnym interesuje się nimi.

Za przykład posłużę się firmą, z którą współpracuję od kilku miesięcy. Jej głównym asortymentem są wysokiej klasy perfumy, których zapachy wzorowane są na światowej sławy markach takich jak Dior, Armani, Givenchy, Gucci, Chanel i wiele innych. Niewiele osób wie, że koszt produkcji perfum to zaledwie 3% ceny, za jaką płacimy w dużych sklepach sieciowych. Reszta to koszt opakowania, reklamy, promocji, wynagrodzenia gwiazd promujących, koszt wynajmu powierzchni w prestiżowych centrach handlowych, koszt wynagrodzenia pracowników oraz ich ZUS i US oraz marże pośredników, przez ręce których przechodzi produkt od momentu wyprodukowania aż do momentu trafienia na półki sklepowe.

Firmie, z którą ja współpracuję, udało się ominąć  łańcuszek pośredników, koszty promocji i reklamy oraz koszty najmu powierzchni sklepowych. Dzięki temu była w stanie obniżyć cenę luksusowych  perfum do około 1/5 cen sklepowych. Jak więc sprzedaje? Otóż dystrybucja produktu opiera się właśnie na poleceniach i marketing szeptanym. Każda osoba, która zarejestruje się w systemie otrzyma możliwość zakupu perfum oraz innych kosmetyków z 30% rabatem. Ma też możliwość polecania tych produktów swoim znajomym i odsprzedawanie im zgodnie z cenami katalogowymi. Daje to możliwość zarobku będącego odpowiednikiem bardzo wysokiego kieszonkowego. Bardziej przedsiębiorczym osobom proponujemy budowanie swojego pierwszego zespołu. Wówczas zarobki są znacznie wyższe, gdyż firma wynagradza dodatkową marżą za obrót grupy. Do tego dochodzi cykl bezpłatnych szkoleń. To idealna szkoła przedsiębiorczości oraz zarządzania. To sposób zarabiania na swoje własne wydatki a nawet na wymarzone wakacje. I to wszystko wyłącznie za polecanie świetnych produktów swoim kolegom i koleżankom.  Wcześniej wspomniałam o perfumach, ale w ofercie firma ma także szampony z odżywkami, perfumowane balsamy oraz żele a także produkt niezbędny przy trądziku, czyli myjka Face Glove, która oczyszcza skórę bez użycia obciążających mleczek czy toników, która delikatnie pealinguje i pielęgnuje nastoletnią cerę.

Najczęściej pojawiające się pytania to co należy zrobić, aby rozpocząć taką współpracę? Jak to zwykle bywa z pracą, należy się umówić na spotkanie. Nie jest to jednak zwykłe spotkanie. Kandydat nie przechodzi procesu kwalifikacji, nie wymagamy podań, CV  i życiorysów. Jedyną rzeczą, jakiej oczekujemy jest CHĘĆ. Na spotkaniu prezentujemy nasze produkty, przedstawiamy firmę, pokazujemy jak je stosować i w jaki sposób polecać następnym. Jeśli tylko kandydat jest chętny do współpracy, to jeszcze tego samego dnia może rozpocząć z nami swoją przygodę.

Wakacje zbliżają się wielkimi krokami, więc może czas zmienić sposób ich finansowania? Zapraszam na spotkanie informacyjne. Na stronie facebook www.fb.com/mojlivioon dowiesz się o najbliższym terminie spotkania informacyjnego. Jeśli jesteś zainteresowany zorganizowaniem spotkania w swoim mieście to napisz do nas. Dostosujemy nasz kalendarz do Twojego planu zajęć.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*