Nabita w hosting, czyli 246 zł opłaty za głupotę.

Konkurs na Blog Roku 2015

Piszę ten post ku przestrodze innych, abyście przypadkiem nie wpadli w pułapkę braku możliwości przejścia do tańszej konkurencji.

Od 2009 roku jestem klientką jednej z największych w Polsce firm hostingowych. Od tamtego czasu wydałam już u nich 2641,68 a czeka na mnie kolejna faktura do opłacenia. Aktualnie mam tam wykupiony jedną domenę oraz jedną usługę, która pozwala mi „zaparkować” u nich moją stronę oraz obsługa poczty e-mail z rozszerzeniem mojej domeny. Jest tam też taka sprytna opcja, że przy okazji mam adres e-mail, który nie jest związany z moją domeną hipoteka@home.pl Tak się składa, że wszędzie, dla ułatwienia posługuję się właśnie tym adresem. Znają go moi starzy klienci, którzy potrafią się odezwać po kilku latach z pytaniem, czy ja nadal jestem w branży. I tu właśnie jest pies pogrzebany. Nie mogę tego adresu przenieść do konkurencji ani też nie bardzo chcę z niego rezygnować. Pozostaje mi opłata w wysokości 246zł rocznie. Niby nie dużo, ale z pewnością znalazłabym inne przeznaczenie dla tej kwoty. Uważajcie na wybór swojej oferty. Dziś znaczenie konkurencji jest duże, bo zawsze możemy znaleźć tańszą ofertę. Gorzej, jak nie możemy z niej skorzystać a musimy się godzić na podwyżki u swojego dostawcy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*